środa, 1 października 2014

Rozdział 2 "Dark Kiss

Rozdział 2
Leniwie spojrzałam na zegarek 18:32 Czas ruszyć dupę i zacząć się szykować. Podeszłam do komody i wyjęłam czarny komplet koronkowej bielizny i udałam się w stronę łazienki. Weszłam pod prysznic, nałożyłam na ręce ostatek mojego ulubionego jagodowego żelu i dokładnie rozprowadziłam go po ciele. Wplotłam palce we włosy rozkoszując się chwilą. ,,Wróć do świata żywych Nancy” skarciłam się w myślach. Opuściłam jakże miłe miejsce, owinęłam się puszystym ręcznikiem,włożyłam na siebie bieliznę i otuliłam się satynowym szlafroczkiem. Z kosmetyczką w dłoni opuściłam łazienkę. Usiadłam na łóżku wcześniej wyciągając suszarkę. Podłączyłam mechanizm do kontaktu i rozpoczęłam suszenie. Po 15 minutach już suche włosy opadały łagodnie na ramiona. Zabrałam się za makijaż. Kilka krótkich ruchów i po problemie. Włożyłam przygotowany wcześniej kostium.


* * *
Razem z Mel


i Kitty

weszłyśmy do pub-u.
-Idę do baru a wy poszukajcie stolika-powiedziałam do przyjaciółek po czym ruszyłam w stronę wyżej wymienionego miejsca. Przywitałam się z dobrze znanym mi barmanem:
- Hej Dave
-Siemka Nancy- uśmiechnął się promiennie
-Trzy razy Dark Kiss- wypaliłam bez zastanowienia
-Kartka czy płacisz od razu?- spytał Dave
-Kartka – o tak tego mi było trzeba. Zawsze tak robiłyśmy z dziewczynami. Nie przejmowałyśmy się kasą, zawsze dzielimy się na trzy. Kolega podał mi trzy szklanki z kolorowymi drinkami.


Jeszcze kilkanaście takich drinków i będzie wesoło. Przebiegłam wzrokiem po klubie w poszukiwaniu dziewczyn. Mel siedziała przy stoliku nieopodal miejsca D-J'a , a Kitty wymiatała na parkiecie u boku grupki chłopców . Tak to moja Nicole. Doszłam do stolika i klapnęłam naprzeciwko Melody. Ta od razu chwyciła szklankę i upiła spory łyk, a ja no cóż poszłam w jej ślady. Poczułam jak moje ciało rozluźnia się pod wpływem napoju. Jak ja kocham ten stan. Świat na trzeźwo jest nie do przyjęcia. Dopiłam drinka i podreptałam na parkiet. Złapałam Kitty za rękę i odeszłam wyłapując zawiedzione miny napaleńców . Nie zwracając uwagi na nic i ja oddałam się muzyce. Po chwili i Mel wywijała biodrami z nami. I tak leciała piosenka za piosenką, drink za drinkiem. Nagle rozległ się głos Dave'a, stojącego na małej „scenie” :
- Mam nadzieje, że dobrze się bawicie. Zaczynamy więc nasz konkurs karaoke. Kto na pierwszy ogień ?- przeleciał wzrokiem po publiczności- Nanc co powiesz?
- Ja zawsze.
- Więc zapraszamy na scenę moją koleżankę Nancy Memmble- uśmiechnęłam się i weszłam na scenę – No to co duecik ? Zapraszamy kogoś odważnego
Z tłumu można było usłyszeć ciche „ Ja” a potem wyłoniła się postać wysokiego szatyna o kręconych włosach.
-O kur.. de Harry Styles w naszym klubie- mówił Dave
-Śpiewamy czy co?- spytał mnie swoim zachrypniętym głosem
Podeszłam do niego i wskazałam na tytuł dobrze znanej mi piosenki. Kiwnął twierdząco głową i uśmiechnął się do mnie. Po chwili rozbrzmiały pierwsze dźwięki Treasure




* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
I jak podoba się drugi rozdział. Nie lubię tego robić ale proszę o dwa komentarze pod tym rozdziałem. Kitty mam nadzieję, że jesteś zadowolona.




Autorka

Nancy <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz