Rozdział
3
Z
głośników popłynęło Treasure.
Popatrzyłam
znacząco na chłopaka, wiedział co mam na myśli. Zaczął śpiewać
pierwszą zwrotkę:
Give
me your, give me your, give me your attention, baby
I gotta tell you a little somethin’ about yourself
You're wonderful, flawless, ooh, you a sexy lady
But you walk around here like you wanna be someone else
Ooh, whoa
I know that you don’t know it, but you're fine, so fine
Ooh, whoa
Oh girl, I’m gonna show you when you're mine, oh mine
I gotta tell you a little somethin’ about yourself
You're wonderful, flawless, ooh, you a sexy lady
But you walk around here like you wanna be someone else
Ooh, whoa
I know that you don’t know it, but you're fine, so fine
Ooh, whoa
Oh girl, I’m gonna show you when you're mine, oh mine
W
refrenie dołączyłam się też ja:
Treasure,
that is what you are
Honey, you're my golden star
I know you can make my wish come true
If you let me treasure you
If you let me treasure oh-oh-you
Honey, you're my golden star
I know you can make my wish come true
If you let me treasure you
If you let me treasure oh-oh-you
Drugą
zwrotkę śpiewałam ja i refren razem. Bawiłam się niesamowicie
szalałam po scenie przybijałam piątki z ludźmi. Gdy piosenka się
skończyła przemówił Dave:
-To
było coś. Nieprawda?- ludzie zaczęli klaskać-Podziękujmy jeszcze
raz Nancy i Harremu.
Zeszliśmy
ze sceny, już miałam odchodzić gdy nagle ktoś złapał mnie za
łokieć. Obejrzałam się za siebie.
-Bo
wiesz skoro i tak już jesteś to może przyłączysz do mnie i moich
kolegów?- spytał drapiąc się po karku
-Poszukam
tylko przyjaciółek- uśmiechnęłam się pod nosem- Gdzie
siedzicie?
-Tam-
wskazał palcem stolik nieopodal baru
-Przyjdę-
obróciłam się na pięcie i przebiegłam wzrokiem po klubie. Od
razu w oczy rzuciła mi się Kitty, z nową zdobyczą. Już wyjaśniam
na każdej imprezie Kitty znajduje jelenia, który płaci jej za
drinki, a potem go olewa. Cała Kitty... W tym momencie nawijała
włosy na palec
i wodziła palcem po brzuchu chłopaka. Na jego spodniach widoczne
było już spore wybrzuszenie. ,, Ej napaleńcu odczep się od mojej
Kitty” pomyślałam. Czym prędzej podeszłam do niej i odciągnęłam
ją od chłopaka.
-Ej...
Co jest?- mruknęła niezadowolona
-
Idziemy wyrywać dupy-powiedziałam
-Ładne
?- doprowadziła się do porządku i w panice zaczęła układać
włosy- Dobrze wyglądam ?
-Nicole
Kareeno Green zawsze wyglądasz cudnie- skarciłam przyjaciółkę- A
tak w ogóle to gdzie jest Mel?
-Przy
barze, spławia facetów przy szklance whisky
-
Gdzie mnie znowu ciągniesz?-narzekała Kitty
-Idziemy
po Melody, a potem do Harrego i jego kolegów- wyjaśniłam
-Kto
to Harry?
-Chłopak
z którym śpiewałam- odpowiedziałam
-Ten
przystojniak?- uśmiechnęłam się
-Ykhym-
powiedziałam uwodząco
-I
on ma kolegów tak?-pokiwałam twierdząco głową- Dobra to
idziemy..
-Melody.
Idziemy... Chodź...- Zawołałam przyjaciółkę na co ona
niechętnie wstała z miejsca i powlokła się za nami
-Gdzie
idziemy?- spytała zniesmaczona
-Idziemy
wyrywać facetów- uświadomiłam Mel
-Yyyyy...
No oki- wiedziała, że z nami nie wygra. Melody nie jest osobą,
którą przepada za flirtowaniem, ale
robi to dla towarzystwa. Doszłam do wskazanego miejsca i
odchrząknęłam. Harry w momencie zwrócił na mnie uwagę.
-No
Harold przedstaw nam swoje koleżaneczki- powiedział mulat
-Yep
to -wskazał na mnie- jest Nancy a to....
-Melody
i Kitty- przedstawiły się po kolei dziewczyny
-Masz
na imię Kitty?- spytał blondynek
-Nie,
to moja ksywka na imię mam Nicole- uświadomiła chłopaka- Ale
nawet moja mama czasem na mnie mówi Kitty. A ty jak masz na imię?
-Ja
jestem Niall- wypiął dumnie pierś
-Ja
Zayn-
przemówił mulat – To
Louis-
wskazał chłopaka w czerwonych rurkach i bluzce w paski- A to Liam-
wskazał ostatniego chłopaka
-Siadajcie-
zachęcił nas Liam
-Idę
do baru , wam dziewczynki ma się rozumieć przynieść po soczku?-
odezwał się Louis
Spojrzałam
znacząco na przyjaciółki po czym wybuchnęłyśmy niepohamowanym
śmiechem.
-Dużo
jeszcze o nas nie wiesz skarbie – położyłam rękę na ramieniu
chłopaka
-To
co?
-TGV*-
odpowiedziałam szybko
-Ooo.....-
chłopcy wybałuszyli oczy
-
Widzę, że lubicie się bawić- zaśmiał się Harry
-No
pewnie- mrugnęła Mel
Zaczęliśmy
gadać tak jakby oni wcale nie byli sławni. Tak wiem kim oni są,
Jak mogłabym nie poznać najsławniejszego boys bandu na świecie.
Nie jestem aż taka ignorantką. Ludzie mam internet. Rozmawiało się
z nimi jak z chłopakami ze szkoły. Oni po prostu byli sobą. Po
kilku TGV nie mogłam ustać na nogach.
-Dzieeeewczynyyy
zaaawieeeść waaas?-spytał Nialler
-Mógłbyyś
?
-
Ooooszywiiiiście- blondyn wyjął telefon i wybrał numer – Ymmm..
Prosze o dwie... gźe jestem...New York Pub...Ziekuje
Po
chwili przyjechały dwie taksówki. Mel i Kitty siedziały już w
aucie. Chwyciłam długopis i zapisałam swój numer u Harrolda na
ręce.
-Zadzwoń-
cmoknęłam bruneta w policzek i weszłam do taxi
***
Oczami Harrego
Stałem
tak jeszcze chwile dotykając palcem miejsca gdzie jeszcze przed
chwilą znajdowały się usta dziewczyny. Kurwa ona jest taka
sexowna. Spojrzałem na rękę widniał na niej rządek krzywych
cyferek. Gdy tylko zobaczyłam dziewczynę
na
scenie coś kazało mi tam wejść. Nie Harry!!! A jak ona jest taka
jak Kendall??
TGV-
JEDEN Z NAJMOCNIEJSZTCH DRINKÓW ŚWIATA.
*
* * * * * *
O
jejku mamy już 3 rozdział! Jestem taka szczęśliwa że jest was
już 150. Zostałam zastraszana przez moje czytelniczki < My
Kidrauhl i my Mel- Kinga> Błagam o 2 komentarze.Ten rozdział ma 789 słów i 4931 znaki. Postaram się pisać dłuższe rozdziały. ALL FOR YOU poprostu
Autorka
Nancy
S.
Dobra, dobra, zamiast zajmować się liczeniem znaków PISZ 4 ROZDZIAŁ, fąfelku!
OdpowiedzUsuńMelody